Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przetwory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przetwory. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 31 lipca 2012

Wiśnie w syropie





Wspaniała i pyszna zaprawa na zimę. Pyszne wiśnie w słodkim syropie. Idealne do ciast, deserów, dekoracji tortów. Przepis pochodzi od mojej cioci, która robi te zaprawy od lat i wykorzystuje np. do przepysznego "brząca"... Takich wiśni nie znajdziecie w żadnym sklepie... gorąco polecam!

SKŁADNIKI:
1 kg wiśni
ok. 400 g cukru



Wiśnie wydryluj, umieść w garnku i zasyp około 300 g cukru. Lekko przemieszaj, przykryj ściereczka i odstaw tak wiśnie na całą noc.
Następnego dnia odlej syrop z wiśni, a wiśnie przełóż do słoiczków - bez syropu.
Posyp je 2-3 łyżkami cukru, lekko postukaj słoiczkiem by cukier dostał się także na dno słoiczka. Odstaw na godzinę.
Po wskazanym czasie słoiczki dokładnie zakręć i krótko pasteryzuj - gotujemy je około 10 minut. Studzimy i chowamy przed domownikami, by dotrwały do zimy... :)




środa, 18 kwietnia 2012

Konfitura z czerwonej cebuli z rodzynkami



To moja kolejna próba na zrobienie "tej" konfitury z czerwonej cebuli. Wyszła smaczna i idealnie komponuje się z serem czy wędliną, ale to nadal nie to...
Moim ideałem jest konfitura z cebuli pochodząca z Kalabrii, którą udało mi się nabyć na Targach rzemieślniczych w Mediolanie. Będę próbować dalej:)


SKŁADNIKI:
1 kg czerwonej cebuli
5 łyżek cukru brązowego (użyłam Demerara)
4 łyżki rodzynek
2 łyżki octu jabłkowego
1 szklanka czerwonego, półwytrawnego wina
2-3 liście laurowe


Cebule obrać, pokroić na cienkie na pół plastry. Dodać listki laurowy Zasypać cukrem i odstawić na godzinę w ciepłe miejsce:



Po tym czasie cebulę wrzucić do garnka, dodać rodzynki, wino i zagotować. Po około pół godzinie dodajemy ocet jabłkowy i dusimy cebule do miękkości - ja dusiłam całość około 1,5 godziny. W razie konieczności można dolać jeszcze odrobinę wina lub wody.
Konfiturę na końcu możną jeszcze doprawić cukrem lub octem wg upodobania.


wtorek, 27 września 2011

Kuchnia w wersji light: Mus jabłkowo-nektarynkowo-bananowy


Kolejny kawałek lata zamknięty szczelnie w słoiczku - tym razem kompletnie bez dodatku cukru, jedynie z odrobiną fruktozy dla lepszej konserwacji.
Owoce były tak słodkie, że było to całkowicie zbędne. A mus pychotka!

SKŁADNIKI:
1 kg jabłek
4 nektarynki
2 banany
sok z cytryny
2 łyżki fruktozy lub 4 łyżki cukru


Wszystkie owoce obrać i pokroić w kostkę. Wrzucić do garnka, zalać 1/2 szklanki wody i gotować do miękkości. Następnie zmiksować blenderem, wcisnąć kilka kropli cytryny i posłodzić.
Gorący mus przełożyć do słoiczków, szczelnie zamknąć i odwrócić do góry dnem.

środa, 21 września 2011

Dżem dyniowo-jabłkowo-brzoskwiniowy


Przepis znalazłam na blogu Smaczna Pyza i jedynie lekko go zmodyfikowałam. Dżemik naprawdę pycha...

SKŁADNIKI:
1 kg dynii
1 kg jabłek
2 brzoskwinie
1 szklanka cukru
1 cytryna
15 goździków


Dynie pokroić w kostkę, zalać 2 szklankami wody, dodać cukier i gożdziki. Gotować do miękkości - około 20 minut.
Brzoskwinie odpestkować, jabłka obrać, wydrążyć gniazda nasienne i pokroić na ćwiartki. Owoce dodać do dynie i gotowac razem koło godziny.
Następnie zmiksować i gorące przelać do słoików. Zamknąć i odwrócić do góry dnem.

wtorek, 20 września 2011

Dżem śliwkowo-brzoskiniowo-malinowy


Dżem, który skomponował mój 6 letni synek. Osobiście wybierał na ryneczku owoce, z których chce dżem. No i musiał być jak galaretka :)
Będzie z niego dobry kucharz ;)

SKŁADNIKI:
1 kg śliwek
1 kg brzoskwiń
0,5 kg malin
2 opakowania żel-fixu
0,5 kg cukru


Brzoskwinie i śliwki odpestkować, maliny oczyścić. Wszystkie owoce wrzucić do garnka i zasypać żel -fixem, wymieszać i zagotować. Dodać cukier i gotować do miękkości. Następnie wszystko zmiksować blenderem i gorące przekładać do słoików. Zakręcić i odwrócić do góry dnem.

poniedziałek, 19 września 2011

Konfitura malinowa


Zapach i smak lata zamknięty w słoiczku...Zimą idealne do herbaty lub świeżego pieczywa...


SKŁADNIKI:
1 kg malin
1 kg cukru


Maliny przebrać, wrzucić do garnka i zasypać cukrem. Odstawić na 3 godziny. Po tym czasie zagotować, często mieszając. Po około 1 godzinie konfiturę odstawić i ostudzić.
Następnie ponownie zagotować, odparować wodę i gorące nakładać do wyparzonych słoiczków. Zakręcać i odwrócić do góry dnem.

niedziela, 18 września 2011

Suszone pomidory


W końcu spróbowałam i nie żałuję! Pomidorki wyszły naprawdę super! Pół dnia przy włączonym piekarniku, ale było warto :)


SKŁADNIKI na 4 słoiki:
2 kg pomidorów - najlepiej owalne LIMA
sól
świeże zioła: bazylia, rozmaryn
oliwa

Pomidory umyć, przekroić w poprzek i wydrążyć łyżeczką gniazda nasienne.
Blachę do pieczenia wyłożyć papierem i układać pomidory blisko siebie skórką do dołu. Lekko posolić i wsadzić do piekarnika nagrzanego do 90 stopni (używałam termoobiegu). Suszyć około 3,5 godziny. Trzeba sprawdzać czy pomidory nie są za suche, by nie zrobił się z nich wiór.


Ususzone pomidory układać w słoiczkach ze świeżą bazylią, oregano czy kto co lubi. Ja dodawałam też 1/3 łyżeczki gruboziarnitej soli.
Na koniec całość zalać oliwą (użyłam oliwy z oliwek).
Gotowe do spożycia natychmiast :)

piątek, 16 września 2011

Najlepszy pod Słońcem sos pomidorowy


Najlepszy sos pomidorowy jadłam we Włoszech zrobiony z tamtejszych pomidorów "domowym sposobem". Po otwarciu słoiczka unosił sie zapach słodkich pomidorów i oliwy... smak: niebiański. Mogłam go jeść łyżeczką nawet bez makaronu ;)
Zrobiłam w swoim życiu wiele sosów, ale nigdy smak nie dorównywał temu (nawet z cudownych sardyńkich pomidorów..). W końcu przeszła ta chwila, gdy zdobyłam przepis!..
Koniecznie spróbujcie.


SKŁADNIKI:
3 kg pomidorów
2 szklanki wody
1/3 szklanki oliwy z oliwek
sól


Pomidory myjemy, kroimy na ćwiartki i wydrążamy pestki. Uwaga: nie zdejmujemy skóry!
Wszystkie pomidory wrzucamy do garnka, zalewamy 2 szklankami wody, dodajemy oliwę i 2 łyżeczki soli i gotujemy. Gotowałam bez przykrycia, często mieszając. Gdy nasz sos będzie gęsty miksujemy całość dokładnie blenderem. Doprawiamy do smaku.
Koniecznie odłożyć miseczkę do natychmaistowej konsumpcji :)
Gorący sos przełożyć do słoiczków, dokładnie zakręcić i odwrócić.
Ja dla pewności pasteryzowałam jeszcze przez 15 minut.